Projekt: Projekt – Zanim zaczniesz cz. 1

Tego, co zaraz przeczytasz, nie ma w żadnym podręczniku czy metodologii do zarządzania projektami. Co więcej, zapewne da się i bez tego osiągać efekty. Ale jeśli dotychczas powszechnie chwalone narzędzia u Ciebie się totalnie nie sprawdzały, projekt i rzeczywistość rozjeżdżały się drastycznie, a przed finiszem miał_ś już dość wszystkiego… Może warto cofnąć się o krok i poświęcić czas na odpowiednie przygotowanie.

(więcej…)

Projekt w czasach niepewności

Planowanie projektu? A co to za filozofia? Przecież wystarczy wpisać listę zadań do planera czy aplikacji i zabrać się za działanie! Po co marnować czas, którego i tak już wszyscy mamy zbyt mało?

Jeśli tak myślisz, to poświęć mi kilka minut. Opowiem Ci, dlaczego warto zainwestować czas we właściwe podejście do projektu.

(więcej…)

Multipotencjalne bingo

O tym, czym jest multipotencjalizm, pisałam w ostatnim wpisie. A dziś zajmiemy się szukaniem odpowiedzi na pytanie „co chcę robić w życiu”? Kiedy nie masz pomysłów lub wręcz przeciwnie – masz ich aż nadto, ale nie wiesz, które mają największy potencjał. Dlatego chcę Ci zaproponować narzędzie, które mi pomogło – multipotencjalne bingo, stworzone na bazie ćwiczenia zaproponowanego w książce Emilie Wapnick.

(więcej…)

Multipotencjalizm, czyli co jeśli chcesz robić WSZYSTKO

multipotencjalizm

W ostatnim wpisie zdradziłam kierunek, w którym blog będzie zmierzał. Chciałabym, żeby te wszystkie projekty spychane na wieczne „jutro” w Twojej głowie miały wreszcie szansę zaistnieć. Żebyś zobaczył_, że to, co jest teraz, to nie jest wyrok dożywocia, a tylko punkt wyjścia. Ale jeśli ten blog ma żyć tak, jak sobie wyobrażam – to nie może ograniczać się do suchej teorii. Chcę Ci pokazać na żywym przykładzie, jak ja podchodzę do zarządzania projektami. To będzie też relacja z mojej drogi, w której będę pokazywać cały proces na prostych przykładach. A ten konkretny quest (że tak zarzucę tekstem z gier) zaczyna się w punkcie „multipotencjalizm”.

(więcej…)

A jednak…

Długo, długo wahałam się, nim na ekranie komputera zawisły pierwsze słowa tego wpisu. Mój wewnętrzny krytyk, dysponujący całym moim potencjałem sarkazmu, zapytywał, czy aby na pewno chcę powracać (znowu) niczym feniks z popiołów, skoro najprawdopodobniej wkrótce skończę jako sfrustrowana kupka tego popiołu (znowu). A jednak… jestem.

To będzie bardzo szczery post o tym, jak blog zamarł w niebycie, a mimo to postanowiłam go wskrzesić. Ale może zacznę od początku. A będzie to…

(więcej…)

Wykreuj swoje życie – cz. 2 – Dokąd zmierzasz?

Zdarzyło Ci się kiedyś układać puzzle bez obrazka? Przy układankach po kilkaset elementów chyba się da. Przy kilku tysiącach może być kłopot. Dlatego właśnie, nim zabierzesz się za układanie puzzli (czyli działanie), proponuję Ci zacząć od nakreślenia obrazu.

Ramkę już mamy – to właśnie karta opracowana w poprzednim kroku. To ona decyduje o układzie pozostałych elementów. Teraz zabierzmy się za środek.

(więcej…)